1. Kot – jako bóstwo
Koty ze względu na skuteczną pomoc w tępieniu gryzoni, ale również, a może przede wszystkim, niezwykłą urodę i niezależność w starożytnym Egipcie około 5000 lat p.n.e. były czczone jako bóstwo. Aczkolwiek nie tyle one same stanowiły obiekt kultu, ile raczej wielbiono je z racji ich boskich powiązań. Zaczęto ich wizerunki umieszczać na malowidłach, oraz w grobowcach. Niektóre z nich były mumifikowane. Bezprawne zabicie kota było surowo karane. Być może, że ten boski status oraz przebywanie w świątyniach opóźnił rozprzestrzenianie się kotów w innych częściach świata, ale jednocześnie przyspieszył proces doboru osobników akceptujących życie w pobliżu człowieka.Później boską część tym czworonogom oddawali Grecy, Rzymianie, Skandynawowie, Irlandczycy, Chińczycy, Peruwiańczycy.
W okresie rozkwitu cywilizacji Egipskiej, ok. 3000 lat temu kot stał się już dość pospolitym zwierzęciem domowym. Pogłębiająca się zażyłość kota z człowiekiem, prowadziła do wyselekcjonowania osobników o wyjątkowej łagodności.
Kiedy koty opuściły bezpieczne granice Egiptu, podążając z karawanami ich relacja z człowiekiem ciągle się zacieśniała. Wraz z przyjęciem przez Imperium Rzymskie chrześcijaństwa jako oficjalnej religii utraciły boski status, chociaż nadal wierzono, że drzemią w nich siły nadprzyrodzone. Przekonanie to w czasach średniowiecza w Europie wywołało wiele okrucieństwa.
Tam gdzie uznaną religią był i jest buddyzm czy islam, to za sprawą Mahometa, który bardzo koty lubił, koty były szanowane, a na Dalekim Wschodzie nawet były czczone i rozpieszczane.
W Chinach, do których przybył prawdopodobnie około 400 roku n. e. strzegł domu przed ubóstwem i niedostatkiem. Jego podobizny malowano na ścianach domów.
W Indiach zdobył na tyle dużą popularność, że opieka nad nim była w dobrym tonie, nawet oddawali mu iście boską cześć. W niektórych rejonach Indii jego kult trwa do dziś.
2. Kot – w przesądach i zabobonach, czyli biała i czarna strona życia kotów
W wielu średniowiecznych opowieściach pojawia się kot przynoszący szczęście swoim właścicielom. Ludzie zaczęli interpretować kocie możliwości w sposób, który okazał się tragiczny dla tych zwierząt: koty zamurowywano w ścianach domostw, aby odpędzały złe duchy.W trzynastym wieku, w Europie kocim mocom zaczęto przypisywać wręcz złowrogi charakter, a nawet ucieleśnienie diabła i już samo posiadanie tego zwierzęcia mogło spowodować skazanie opiekuna za uprawianie czarów. Niezależność, tajemniczość kotów, prowadzenie nocnego trybu życia oraz przyjaźń ze samotnymi kobietami, utożsamianych często z czarownicami przyczyniło się do ich prześladowania. Wraz z czarownicami palono je na stosach. Specjalnie przedłużano im śmierć, torturowano, trzymając nad ogniem w wiklinowych klatkach tak długo, aż uznano, że ukarano szatana cierpieniem. Najbardziej złe i niebezpieczne były czarne koty, a że w nocy wszystkie są czarne, na wszelki wypadek - wszystkie tępiono. Zabijano je także masowo, a nawet urządzano pokazowe palenie na stosie. Bezlitosne męczenie i przeganianie kotów stało się codziennością i chociaż palenie na stosie i procesy domniemanych czarownic stopniowo wygasały, to dręczenie zwierząt było powszechne aż do XVII wieku.
Wiele tysięcy kotów pozbawiono życia i gdyby nie plagi myszy i szczurów nie wiadomo jak by się potoczyły losy kocie w Europie. To właśnie one uratowały od zagłady swego prześladowcę. Bo okazało się, że na te roznoszące dżumę i inne śmiertelne choroby gryzonie, poradzić może tylko kot. Tak więc Kościół Katolicki chcąc nie chcąc, musiał zająć inne stanowisko wobec kotów.
Ratując Europę przed plagą gryzoni stał się też kot bywalcem salonów i zajął godne siebie miejsce na kolanach królów, książąt i bogatych szlachciców; ale to były wyjątki.
W połowie XIX wieku, wraz rozwojem nauki i dokonania wielu ważnych odkryć naukowych, podejście do chorób uległo radykalnej zmianie. Podważone zostało przekonanie, że epidemie są karą boską lub sprawką szatana. Dzięki tej zmianie koty wreszcie przestawały uchodzić za przyczynę nieszczęść.
Obecnie są rejony świata, ba nawet Europy, gdzie nadal żywe są przesądy zw. z czarnymi kotami. Jednym z nich jest rzekomy pech wywołany przez czarnego kota, przebiegającego drogę. Niektórzy posuwają się nawet do odczyniania tego czaru; czekają by ktoś przed nimi przekroczył linię przejścia czarnego kota. We Włoszech, im bardziej na południe , tym czarne koty mają cięższe życie. Jednak jeśli kot ma inny kolor sierści, to jego kichnięcie jest uważane za dobry znak. W Niemczech z kolei widok czarnego kota w Nowy Rok jest postrzegane jako zwiastun powodzenia. Dla anglików zwiastuje powodzenie - nieoczekiwanie - w zakresie szybkiego za mąż wyjścia.
Dla ameryków biały kot dostrzeżony w nocy ma przynosić pecha, ale już sen o nim czy ujrzenie go na jawie w dzień na jezdni sprowokuje szczęście.
Wśród wielu europejczyków pokutuje pogląd: myjący się kot, to oznaka zbliżającego się deszczu, a niechęć, czy wręcz ucieczka kota z domu zapowiada śmierć domownika.
W chińskiej medycynie kot bywa też postrzegany jako panaceum na wiele chorób i dolegliwości. Sporządzano więc m. in. poduszki z kocich skórek, eliksiry z kości i pazurków.
3. Kot – jako czujna i skuteczna ochrona naszych domostw i spichlerzy
Mimo że wciąż trwają spory co do tego, kiedy dokładnie udomowiono kota, to od dawien dawna koty stanowiły ochronę spichlerzy przed drobnymi gryzoniami. Przyjmuje się, że miało to związek z rozwojem rolnictwa. Dla kotów pojawiła się doskonała okazja do łatwego i pewnego zdobywania pożywienia, a tym samym zwiększały się szanse na skuteczniejsze odchowanie młodych i własne przeżycie, a dla człowieka możliwość skutecznej ochrony zbiorów. Dowodem na taki właśnie początek relacji kot - człowiek opartej na wzajemnych korzyściach są np. egipskie malowidła nagrobne z 2000 roku p.n.e. Około 400 lat p.n.e. również Rzymianie zaczęli trzymać koty w domach z nadzieją, że wytępią myszy i szczury. Japończycy również postawili na tego drapieżcę.I niestety, obecnie, koty domowe pomimo systematycznego karmienia postępują ciągle zgodnie ze swoim pierwotnym instynktem. Między innymi – pomimo naszego oburzenia - łupem naszych ulubieńców padają często małe ptaki.
Koty domowe, które żyją na wolności, chronią nas nadal przed ekspansją głównie myszy, szczurów, w mniejszym stopniu ( tu prym wodzą drapieżcy upierzeni) nornic, kretów.
4. Kot – jako towarzysz; moda czy potrzeba?
Na szczęście po mrocznych wiekach średnich, z czasem kot został zrehabilitowany. Szczególnie, że zwykli ludzie ponownie dostrzegli jego użyteczność w gospodarstwie domowym. Stał się też ulubieńcem wielu znanych ludzi. Kardynał Richelieu miał kilkanaście kotów i bawił się z nimi każdego ranka. Koty mieli: Leonardo da Vinci, Lenin i Winston Churchill. Pod koniec XVI w. sprowadzono do Europy pierwsze koty długowłose, choć niektórzy twierdzą, że wcześniej przywieźli je krzyżowcy ze swoich wypraw. W drugiej połowie XIX w. przystąpiono do ich krzyżowania. Posiadanie zwierząt domowych jako towarzyszy stawało się coraz modniejsze. W 1871 roku Harrison Weir, mieszkający w Ameryce znawca kotów i ich pielęgnacji, postanowił zmienić nastawienie społeczne do swojego ulubionego gatunku zwierząt, organizując pierwszą wystawę kotów. Chciał w ten sposób zaskarbić im ludzką sympatię, która pozwoliłaby im zająć należne miejsce u boku człowieka. I tak też się stało. Oprócz spopularyzowania kota w roli towarzysza człowieka, zaczęły powstawać stowarzyszenia miłośników kotów rasowych. Obecnie istnieje kilkanaście światowych kocich organizacji, których członkami są stowarzyszenia w wielu krajach. Organizują one pokazy i wystawy kocich piękności. Rozszerzana jest liczba uznanych kocich ras. Obok, i dla kotów powstał ogromny przemysł mający na celu zaspokojenia potrzeb i kotów, i ich właścicieli.5. Kot – w nowej roli lub nowoodkrytej roli - roli terapeuty
W 1792 – po raz pierwszy odnotowano, że wprowadzenie zwierząt w otoczenie pacjentów szpitala w York przez Williama Tuke’a spowodowało „przyjemne wrażenia emocjonalne” u pacjentów oraz polepszyło ich funkcjonowanie w zakresie interakcji społecznych. Późniejsze przypadki pozytywnych efektów zdrowotnych zaobserwowanych u pacjentów po relacjach ze zwierzętami, spowodowały coraz szersze zainteresowanie tymi zagadnieniami. W drugiej połowie XX wieku Marcel Heiman oraz Michael McCulloch jako jedni z pierwszych terapeutów „przepisywali” psa lub kota jako swoiste „lekarstwo” pacjentom z irracjonalnymi lękami oraz semi-psychotycznymi epizodami. Z raportu , z roku 1970, przygotowanego dla American Humane Asociation przez psycholog Ethel Wolff wynikało że 48% sprawdzanych instytucji zajmujących się zdrowiem człowieka stosowało nieformalnie zwierzęta jako element celowego działania. Najczęściej proponowano jako „lekarstwo”, w kolejności częstości: psy, koty, rybki, chomiki, ptaki, żółwie. Lawinowo ruszyły kolejne programy terapeutyczne z udziałem zwierząt. Obecnie prowadzone są badania w zakresie:- wpływu zwierząt w relacji z dziećmi oraz ich psychofizycznym rozwojem i kształtowaniem osobowości ;
- terapeutycznego wpływu kontaktu zwierzęcia;
- interakcji z człowiekiem w schorzeniach somatycznych jak i psychicznych;
- traumy po stracie zwierzęcia;
- relacji w paradygmacie wsparcia społecznego.
Niestety w Polsce tego typu badań mamy bardzo niewiele. Niektóre Stowarzyszenia czy Fundacje używają pojedynczych kotów do Felinoterapii. Bardzo rzadko organizowane są kursy uświadamiające korzystny wpływ kotów na ludzi niepełnosprawnych czy też osób przebywających w hospicjach. Z drugiej strony istnieje wiele opublikowanych badań o pozytywnych oddziaływaniach zwierząt mieszkających z człowiekiem. Wg Janusza i Grzegorza Kuźniewiczów, naukowcy zajmujący się badaniem wpływu psów i kotów na stan psychiczny człowieka podają, istnie pięciu zasadniczych sytuacji życiowych, w których zwierzęta dostarczają ludziom odpowiedniego wsparcia. Ułatwiają one znoszenie pewnych, niekiedy krytycznych, życiowych kłopotów. Odnosi się to do: przeżywania okresu dzieciństwa, samotności wieku dojrzałego, bezdzietnego związku małżeńskiego, trudu wieku starszego oraz okresu przeżywania różnych schorzeń.
A oto przykłady:
- Wykryto zależność pomiędzy niższą częstostością uderzeń serca i niższym ciśnieniem rozkurczowym, a kontaktem ze zwierzęciem – Friedmann, Katcher, Thomas, Lynch, & Messent, 1983r.
- Wykryto związek pomiędzy posiadaniem zwierzęcia, a niższym poziomem czynników zagrażających wystąpieniu chorób układu sercowo-naczyniowego (niższe wskaźniki, zwłaszcza u mężczyzn)- Anderson, Reid & Jennings ; Australia; 1992r.
- Stwierdzono lepszą rekonwalescencję po zawale mięśnia sercowego u posiadaczy zwierząt – Friedmann, Katcher, Lynch & Thomas, 1980r.
- Dowiedziono, że nabycie zwierzęcia powiązane jest z rzadszym występowaniem niewielkich dolegliwości i wyższym wskaźnikami dobrego samopoczucia psychicznego – Serpell, 1991r.
- Odkryto, że obcowanie z kotem zmniejsza ryzyko zawału serca o prawie jedną trzecią - naukowcy z University of Minnesota – 2005r.
- Ci co mają koty, to znają ich niesamowitą moc, nie muszą czytać statystyk, wyników badań, ci co nie mają kota mogą poznać jego oddziaływanie. Żadne inne zwierzę na świecie nie wywiera na człowieka tak ogromnego wpływu. Głaskanie kota, jego mruczenie, wycisza i wzbudza wiele pozytywnych emocji. Pozwala zniwelować stres i odzyskać psychiczną równowagę. A to jest szczególne ważne dla osób, którym życie przyniosło zbyt dużo przykrych chwil... Ważna jest też dla wielu, systematyczna opieka nad mruczkiem.
6. Kot – jako zwierzę w laboratoriach naukowych
Odrębną rolę spełniają koty jako zwierzęta doświadczalne, hodowane w obiektach jednostek hodowlanych lub doświadczalnych i wykorzystywane dla potrzeb badań naukowych, jako tzw. zwierzęta laboratoryjne. Zwierzęta doświadczalne odgrywają ważną rolę w wielu badaniach biomedycznych, farmakologicznych, ochronie zdrowia ludzi i zwierząt, ochronie środowiska. Przykłady badań wykonywanych na zwierzętach znane są od starożytności. Arystoteles i Erasistratus z Aleksandrii w IV w. p.n.e. dokonywali pierwszych eksperymentów naukowych na żywych zwierzętach. Ale, ale coraz głośniej zastanawiamy się nad etyką tego typu badań. W efekcie wielu dyskusji doszło do ustanowienia stosownych przepisów oraz do powstania odrębnej dziedziny etyki – bioetyki. Zasady przeprowadzania doświadczeń na zwierzętach regulowane są w Polsce przepisami odpowiednich Ustaw. Od lat 80. XX w. wiele ośrodków naukowych prowadzi poszukiwania alternatywnych metod prowadzenia badań naukowych oraz prowadzi badania na bazie znanych wyników w celu zredukowania liczby zwierząt używanych do testów laboratoryjnych. Na opakowaniach produktów np. kosmetycznych są stosowne oznaczenia o ile dany kosmetyk nie był testowany na zwierzętach. Myślę że warto zwrócić na to uwagę i wybierać w pełni świadomie marki i ich produkty.7. Kot – jako składnik menu dla ludzi, innych zwierząt
Kot w swojej historii uznawany był za bóstwo lub wcielenie szatana, a to nie sprzyjało traktowania go jako ludzkiego posiłku.Oczywiście kot, tak i inne zwierzęta towarzyszące człowiekowi, w sytuacjach zagrożenia życia (całkowity brak żywności podczas oblężenia) czy ogromnej biedy człowieka (druga połowa lat 90-tych w Argentynie), stawały się pożywieniem. I niestety to nie są jedyne sytuacje konsumpcji kotów. W Chinach, Wietnamie czy Korei Płd. ich mięso znajduje się w kartach menu wielu restauracji. Wg dalekowschodniej tradycji, mięso kotów ma właściwości rozgrzewające. Dodatkowo chęć zysku wygenerowała potrzebę ich spożywania uzasadniając leczniczymi właściwościami, w tym zwiększenia potencji u mężczyzn. Choć w 2005 Miss Shenzhen (chińska piękność) uznała jedzenie kotów za „zachowanie niecywilizowane”, to nadal w restauracjach południowych Chin, kuchni kantońskiej można zamówić danie "Smok, tygrys i feniks", czyli potrawę przyrządzoną z mięsa węża, kota i kurczaka. Co prawda w ostatnich latach, pod wpływem kultury Zachodu, w dużych, nowoczesnych chińskich miastach narodziła się moda na trzymanie kotów i psów jako domowych pupili. Zaczął się też rozwijać ruch obrońców zwierząt. Jednak w Peru nadal koty są uważane za przysmak, choć oficjalnie nie ma dań z kociego mięsa. Indianie peruwiańscy corocznie biorą udział w Limie w „ Gastronomicznym festiwalu kota”. Większość kotów hodowana jest specjalnie dla potrzeb tego wydarzenia. Również i tu panuje opinia, że nie tylko kocie mięso doskonale zwiększa męskie możliwości seksualne, ale dobrze wpływa na ludzkie płuca.
Naturalnymi wrogami małych kotów, w tym zdziczałych domowych są ptaki drapieżne, wilki, borsuki i lisy.
8. Kot – jako źródło przychodu
Hodowla kotów, czy to legalna (w ramach stowarzyszeń), czy nie ( pseudohodowcy) generuje przychody. Jak czy należy je opodatkować – po odpowiedzi na te pytania zapraszam do działu o podatkach.Na ogół rozmnażaniem kotów zajmujemy się hobbistycznie, nie dla zysków, ale są i tacy hodowcy, którzy czerpią z nich dochód, czasem jedyny. Należy wiedzieć, że jeśli chcemy rzeczywiście zadbać o rozwój danej rasy, mieć hodowlę zdrowych i pięknych eksterierowo, i z dobrym charakterem kotów to wydatki na jej uruchomienie i rozwój są wysokie. Począwszy od zakupu kota, poprzez opłatę za jego przyjazd, przez zakup różnych art. niezbędnych dla kotów, obsługę weterynaryjną do opłat za wystawy i wiele badań mających na celu wyselekcjonowanie najlepszych i najzdrowszych kocich okazów.
9. Schroniska, przytuliska i koty bezdomne
Pomimo przepisów naszego państwa - Ustawa o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, z późniejszymi zmianami), jak i prawa europejskiego - EUROPEJSKA KONWENCJA OCHRONY ZWIERZAT TOWARZYSZACYCH; STRASBOURG, 13 LISTOPADA 1987 ROZDZIAŁ II ZASADY TRZYMANIA ZWIERZĄT TOWARZYSZĄCYCHArtykuł 3 - Podstawowe zasady mające na celu dobro zwierzęcia
1.Nikt nie powinien sprawiać zwierzęciu towarzyszącemu niepotrzebnego bólu, cierpienia lub stresu.
2.Nikt nie powinien porzucić zwierzęcia towarzyszącego.
Artykuł 4 - Posiadanie
1.Każda osoba, która posiada zwierzę towarzyszące i zgodziła się nim opiekować, jest odpowiedzialna za jego zdrowie i dobro.
2.Każda osoba, która posiada zwierzę towarzyszące lub która się nim opiekuje, powinna zapewnić mu miejsce do mieszkania, opiekę i uwagę, dbając również o etologiczne potrzeby zwierzęcia zgodne z jego rasą i hodowlą, a zwłaszcza:
a. podawać odpowiednie i wystarczające pożywienie oraz wodę;
b. zapewnić mu odpowiednie warunki do ćwiczeń;
c. powziąć wszelkie konieczne środki mające uniemożliwić jego ucieczkę;
3.Zwierzę nie powinno być trzymane jako zwierzę towarzyszące, jeżeli:
- warunki puktu 2 nie są spełnione;
- pomimo spełnienia powyższych warunków, zwierzę nie może zaadaptować się do życia w niewoli.
Artykuł 5 - Hodowla
Każda osoba, która wybiera zwierzę towarzyszące i planuje jego hodowlę jest odpowiedzialna za wzięcie pod uwagę uwarunkowań anatomicznych, fizjologicznych i behawioralnych zwierzęcia , które mogą narazić na ryzyko zdrowie lub dobro miotu lub żeńskiej partnerki;(….) nakazującego opiekę nad zwierzętami towarzyszącymi, wiele z nich trafia do schronisk, jest bardzo źle traktowanych. Istnieją koty które świetnie dają sobie radę na wolności, ale są koty które bez opieki człowieka, wychowane w warunkach domowych bez jego pomocy nie dadzą sobie rady. Na ile każdy z nas, ludzi może, to powinien według mnie zadbać w swoim otoczeniu o koty. Zbyt wiele im zawdzięczamy. A można pomóc, poprzez dbanie o własne koty, pomoc w adopcjach rzeczywistych i wirtualnych, pomoc w pracy schronisk i przytulisk, pomoc w miastach przy „kotach blokowych”, szeroko rozumianą edukację własnej rodziny, znajomych, obcych…. Niedopuszczalna jest aprobata znęcania się ludzi nad kotami, niezapobieganie bezsensownemu rozmnażaniu się, niezapobieganie chorobom wyniszczających gatunek koci. Tych NIE jest sporo i nie ma sensu ich wymieniać, należy tylko pamiętać że żadne przepisy nie nakażą nam ludziom złego postępowania, ani nie nakażą dobrego. Rodzaj postępowania wynosimy z reguły z domu. I oby był on zawsze jak najbardziej pozytywny.
Koty w sztuce i na przestrzeni wieków:
http://www.koty.civ.pl/sztuka/sztuka.phphttp://www.antoranz.net/ART/KOTY/CATS/CATSART.HTM
http://kociolubna.feline.pl/sztuka.htm
http://www.divine-cats.com/html/kocia_sztuka.html
http://www.koty.pogodzinach.net/sztuka.html
http://www.akant.telvinet.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=31
http://wyborcza.pl/1,75517,108390.html
Wiedza zaczerpnięta z:
http://www.koty.pogodzinach.net/dlatego.htmlhttp://www.akselbrytyjczyk.pl/index.php?id=wartokoty
hal.psych.uw.edu.pl/2006zalaczniki/HAI(02).ppt
hal.psych.uw.edu.pl/2006zalaczniki/HAI(08).ppt
http://www.ar.wroc.pl/glos/138/publicystyka.html#top
http://ulubiency.wp.pl/kat,1010785,title,Wlasciciele-kotow-maja-zdrowsze-serca,wid,9710026,wiadomosc.html
http://www.niebiesciuch.strefa.pl/Niebiesciuch/index.php?option=content&task=view&id=23
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=113793&NrIssue=908&NrSection=100&IdTag=26
http://pl.wikipedia.org/
http://www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami-arch/508-psy-i-koty
http://www.tur-info.pl/p/ak_id,13286,,restauracja,kocie_mieso,potrawy_z_kotow,chiny,shenzhen,miss,wietnam,kuchnia.html






